Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aston Villa. Pokaż wszystkie posty

Pechowa pierwsza połowa

Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było. Blisko dwa tygodnie bez wpisu, to kupa czasu. Jednak są w życiu, zwłaszcza studenta, rzeczy ważne i ważniejsze. Przez ostatnie dwa tygodnie pilnie uczyłem się do sesji, aby szybko ją zaliczyć i mieć cały ten stres z głowy. Teraz, gdy wreszcie mam chwilę, aby odsapnąć od razu siadam do klawiatury i zaczynam nadrabiać zaległości.

Po jakże dziwnym spotkaniu Arsenal awansował do następnej rundy FA Cup. Przez cały mecz Kanonierzy przeważali, kontrolowali grę, mieli mnóstwo sytuacji, a jednak w pierwszej połowie widzieliśmy zespół tak samo bezradny jak w trzech ostatnich przegranych meczach ligowych.

Prezent z Villa Park

Jedno mogę wam obiecać – meczu z Aston Villą na pewno nie obejrzę, więc pewnie go wygramy. Jak już wcześniej wspominałem, za każdym razem, gdy oglądam mecz Arsenalu, to właśnie tracimy punkty – Marsylia, Olympiakos, Fulham, a teraz jeszcze City. Z ostatnich kilkunastu spotkań AFC oglądałem tylko te cztery i zdobyliśmy w nich dwa punkty, strzelając łącznie dwa gole… Tak więc macie moje słowo, że najbliższego meczu nie zobaczę. A przynajmniej nie na żywo.