Dokładnie tyle potrzebował Thierry Henry, żeby po raz drugi uruchomić swój licznik goli zdobytych dla Arsenalu. Henryk pojawił się na boisku w 68 minucie, gdy Kanonierzy nie bardzo potrafili się na boisku ogarnąć, wykorzystać stworzonych sobie sytuacji do strzelenia gola. Aż tu nagle do piłki dopadł on i niewiele myśląc, jak za najlepszych czasów, posłał ją w długi róg bramki strzeżonej przez golkipera rywali.
10 minut
– wtorek, 10 stycznia 2012
Posted in:
Emirates Stadium,
FA Cup,
Henry,
Leeds,
wideo
