Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FA Cup. Pokaż wszystkie posty

Pechowa pierwsza połowa

Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było. Blisko dwa tygodnie bez wpisu, to kupa czasu. Jednak są w życiu, zwłaszcza studenta, rzeczy ważne i ważniejsze. Przez ostatnie dwa tygodnie pilnie uczyłem się do sesji, aby szybko ją zaliczyć i mieć cały ten stres z głowy. Teraz, gdy wreszcie mam chwilę, aby odsapnąć od razu siadam do klawiatury i zaczynam nadrabiać zaległości.

Po jakże dziwnym spotkaniu Arsenal awansował do następnej rundy FA Cup. Przez cały mecz Kanonierzy przeważali, kontrolowali grę, mieli mnóstwo sytuacji, a jednak w pierwszej połowie widzieliśmy zespół tak samo bezradny jak w trzech ostatnich przegranych meczach ligowych.

10 minut

Dokładnie tyle potrzebował Thierry Henry, żeby po raz drugi uruchomić swój licznik goli zdobytych dla Arsenalu. Henryk pojawił się na boisku w 68 minucie, gdy Kanonierzy nie bardzo potrafili się na boisku ogarnąć, wykorzystać stworzonych sobie sytuacji do strzelenia gola. Aż tu nagle do piłki dopadł on i niewiele myśląc, jak za najlepszych czasów, posłał ją w długi róg bramki strzeżonej przez golkipera rywali.

Pomnik ożył, legenda wraca na Emirates

Czekałem z publikacją tego tekstu do momentu, gdy wszystko zostanie oficjalnie potwierdzone. Niby o transferze wiadomo było wcześniej, ale jednak mimo wszystko czułem się bardzo nie pewnie i czekałem na oficjalne informacje. Dziś się doczekałem. Podobno dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. W nosie mądrości niesione przez przysłowia ma jednak Thierry Henry, który właśnie, co prawda jedynie na zasadzie wypożyczenia, dołączył do zespołu Arsenalu. Król wraca do swojego królestwa.