Kilka słów o ćwierćfinałach CL

Dziwnie ogląda się losowanie ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, gdy wiesz, że w żadnej z kulek nie ma karteczki z napisem „Arsenal FC”. Niby są jakieś tam emocje czy niepewność, ale w sumie mało mają wspólnego z tymi prawdziwymi, gdy Kanonierzy wciąż są w grze. A oglądanie w ćwierćfinale Realu (już zdążyłem zapomnieć, że Real kiedykolwiek przeszedł pierwszą fazę play-off) Tottenhamu, czy Szachtaru (który przecież na rozpoczęcie nowego sezonu CL zmiażdżyliśmy w grupie 5:1) po prostu boli.
Inter Mediolan - Schalke 04 Gelsenkirchen - Chelsea Londyn - Manchester United
Real Madryt - Tottenham Hotspur - FC Barcelona - Szachtar Donieck