Już bardzo dawno nie oglądałem żadnego meczu, w którym nie grał Arsenal (te staram się oglądać wszystkie, kiedy tylko mogę). Nie pozwala mi na to brak czasu, zmęczenie, bądź jakieś niespodziewane wydarzenia. Ale dzisiaj mam trochę wolnego i zmęczony wcale nie jestem. Tak, więc jeśli nic niespodziewanego się nie wydarzy, to z wielką chęcią obejrzę spotkanie Chelsea - United.
Chelsea - United, czyli kto lepiej strzela (lub wali łokciem)
– wtorek, 1 marca 2011
Posted in:
Chelsea,
ManU,
Premier League,
Rooney
