Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liverpool. Pokaż wszystkie posty

„Nowy Mourinho” nie wypalił

Tylko 256 dni trwała przygoda tytułowego „Nowego Mourinho” jakim okrzyknięto Andre Villasa-Boasa z londyńską Chelsea. Przy 1189 dobach, jakie spędził na Stamford Bridge „The Special One” robi to raczej marne wrażenie. Tyle, że warunki, w jakich musieli pracować obydwaj szkoleniowcy były zupełnie inne i jeśli weźmiemy to pod uwagę, to trudno dziwić się, że projekt AVB nie wypalił. Bo wypalić po prostu nie miał prawa.

ManU bez punktów, Barca bez stoperów


Gratulacje dla Liverpoolu! Właśnie na takie spotkanie czekałem. United zostało upokorzone, bezpłciowi i bezradni zawodnicy diabłów dostali łomot drugi raz z rzędu. W końcu ktoś utarł Fergusonowi ten jego czerwony nos. Suarez i Kuyt wykonali dla Arsenalu Liverpoolu świetną robotę. Nie dość, że Manure zostało bez punktów, to jeszcze ich morale na pewno ucierpiały. Dwie porażki z rzędu w tak prestiżowych pojedynkach na pewno zabolały.