Prawdziwy kogel mogel, czyli: Parę słów o Chelsea, Leyton Orient, Kolo, Chamakhu, Beniu i kontuzjach

Miałem parę dni przerwy od pisania, a to wszystko przez głupi brak czasu. Jak nie zajęcia na uczelni to praca, jak nie praca to uczelnia. Po drodze trzeba jeszcze coś zjeść, trochę snu, zobaczyć się z dziewczyną, walnąć sobie browarka… Naprawdę nie na wszystko da się znaleźć czas. Dlatego teraz w jednym poście będzie na kilka tematów.

Chelsea – Manchester United
Zawodnicy Chelsea w końcu pokazali, że mają jaja. I to w najlepszym (dla Arsenalu) momencie.