Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walcott. Pokaż wszystkie posty

Nie tym razem

Siedem wygranych spotkań pod rząd – tak dobrze nie było już dawno… najstarsi górale nie pamiętają, kiedy ostatni raz Arsenal notował tak dobrą passę. Gdyby udało się odnieść ósme zwycięstwo, była by to pierwsza taka seria od 2004 roku, kiedy to na boiskach Premier League błyszczał zespół Invincibles. Niestety tym razem się nie udało i punkty zostały na Loftus Road.

Nie jest dobrze

No, więc nie jest. W przyszłym sezonie Liga Mistrzów UEFA straci jednego ze swoich stałych bywalców – będzie to pierwszy w historii sezon bez Arsenalu. Kanonierzy byli do tej pory rekordzistami pod tym względem – jako jedyny w Europie zespół grał we wszystkich dziewiętnastu dotychczasowych edycjach tych elitarnych rozgrywek.  W tej jubileuszowej, dwudziestej, Arsenalu niestety nie zobaczymy.

Jak nie wchodzi się w nowy rok

To nie Arsenal ten mecz przegrał, tylko Fulham go wygrało. Nie zabierajmy im tego. „The Whites” zagrali w drugiej połowie jak prawdziwy angielski zespół – zadziornie, z dużą pewnością siebie i wiarą w zwycięstwo. Wiedzieli, że pomimo beznadziejnej pierwszej połowy tego meczu jeszcze nie przegrali. Po raz kolejny ziściła się stara piłkarska prawda, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Gdyby Kanonierzy w pierwszej połowie wykorzystali, chociaż połowę sytuacji, które sobie stworzyli, to na przerwę schodziliby z trzybramkowym prowadzeniem i bez obaw o drugą część spotkania.